Międzynarodowy Dzień Teatru – 27 marca
Święto uchwalone w 1961 roku, na pamiątkę otwarcia Teatru Narodów w Paryżu, które miało miejsce 27 marca 1957 roku.
W tym dniu zapraszamy Was do teatru. Tym razem nie jako widzów, ale jako aktorów. Pamiętajcie, że teatr możecie stworzyć wszędzie – np. w klasie, szkole, domu kultury.
Może właśnie taki Wasz szkolny teatr będzie pierwszym krokiem do Waszej aktorskiej kariery.
Od czego zacząć?
Zobaczcie warsztaty teatralne w Teatrze Dramatycznym. Nawet z tego krótkiego filmiku dużo się dowiecie!
Tutaj z kolei zobaczcie warsztaty teatralne prowadzone przez Jupi Podlaszewskiego.
Można bardzo dużo, wystarczy chcieć, by stać się częścią magicznego świata teatru, by na scenie wyrazić siebie. Zobaczcie widowisko teatralne stworzone przez trupę młodych aktorów z Garwolina. Wybraliśmy właśnie ten spektakl, ponieważ mówi on o tym, jak zaczyna się i kończy przygoda z narkotykami.
TUTAJ (kliknij!) możecie przeczytać wywiad z Izabelą Rękawek, reżyserką założycielką teatru Rękawiczka – nagradzanym i docenianym przez krytyków i samych aktorów w Waszym wieku!
A aktorów teatru Rękawiczka poprosiliśmy o odpowiedź na pytanie, czym jest dla nich teatr Rękawiczka i opowiedzenie jakiejś historii ze spektakli, prób. Przeczytajcie, czy warto, czy teatr to tylko “wystawianie sztuk”, czy może dużo więcej. Oto Ich opinie o teatrze:
Witam,
Na imię mi Maciej i jak łatwo się domyślić gram w Rękawiczce. Otóż uważam że Rękawiczka to najfajniejszy teatr jest na świecie. A teraz takie śmieszne historie:
- Graliśmy niedawno “Zieloną Gęś” w trakcie której, na scenie podrzucałem jabłko. No więc nadszedł ten jakże wyczekiwany moment, podrzucam to jabłko, podrzucam, i nagle, zupełnie niespodzianie jabłko się zbuntowało i zaatakowało! Dostałem od niego w twarz ale na szczęście jabłka nie mają zbyt wiele siły i obyło się bez większych obrażeń, ale mogło być niebezpiecznie…
- Swego czasu graliśmy spektakl pt.: “Szlaban”. Opis sytuacji: po scenie pląsa w kółko chłopiec z papierowym samolotem w ręku (muzyka chwytająca za serce nawet największego zbira) za nim drugi chłopak(ja), (widownia płacze ze wzruszenia) i nagle na ostrym zakręcie… drugi chłopak (czyli ja) zalicza spotkanie IV stopnia z deskami sceny… Epicko…
To tylko nieliczne z wielu przykładów.
Krótko: RĘKAWICZKA TO PRZENAJLEPSZY, PRZENAFAJNIEJSZY, PRZENIESAMOWITY, PRZENIEPRAWDOPODOBNY, PRZEKULTOWY, PRZE, PRZE, PRZE… TEATR!!!
Teatr rękawiczka to przede wszystkim grupa wspaniałych ludzi. Jak magnes przyciągane są tu typy oryginalne, pełne energii, twórczy. Wszyscy w zespole uczestniczą w tworzeniu przedstawień od podstaw, scenariusze powstają na bieżąco w czasie prób. Taki sposób pracy daje ogromną satysfakcje, nie wspominam już o zabawie
![]()
Przygodę z rękawiczką zaczęłam już w podstawówce więc na próby poświęciłam do tej pory…jeden, dwa…niezliczoną ilość godzin. Nie żałuję żadnej z nich
![]()
Historie? Pierwsze co przychodzi mi do głowy to oczywiście wpadki sceniczne.
Zacięcia się kurtyny i inne tego typu rzeczy. Pamiętam zwłaszcza jedną taką sytuację.
W naszej grupie mam koleżankę o tym samym imieniu. W czasie jednego z przedstawień wychodziłam na scenie stosunkowo późno więc po rozpoczęciu spektaklu siedziałam
w garderobie. Gdy z niej wychodziłam nie byłam pewna w jakim momencie jest akcja przedstawienia. Nagle słyszę panią Izę wołającą “gdzie jest Marysia!”. Spanikowana wybiegłam na scenę. Oczywiście nie był to właściwy moment![]()
Witam
Ja osobiście w Rękawiczce jestem krótko (od paru tygodni), ale i tak zdążyłam pokochać to miejsce. Śmieszne sytuacje? Jest ich pełno. Od językowych wpadek i improwizacji po malowanie sobie butów farbą podczas szykowania scenografii.
Konkretnie nie przytoczę sytuacji, ponieważ tego trzeba doświadczyć.
Tego miejsca słowami nie opiszesz. Rękawiczka potwierdza powiedzenie, że teatr to drugi dom. Spanie podczas przerw, posiłki, rozmowy na wszelakie tematy, kłótnie i śmiech.
Rękawiczka to… miejsce i ludzie, którzy oderwą cię od szarej rzeczywistości i przeniosą w kolorowy świat teatru.
Rękawiczka to coś więcej niż teatr, myślę że to kochająca się na swój sposób rodzina. Zagrałem w dwóch spektaklach Rękawiczki “Sekret” oraz “Ciuciu Babka”, w spektaklu “Zielona Gęś” nie mogłem uczestniczyć, bardzo żałuję, bo praca nad spektaklem w “Rękawiczce” to czysta przyjemność.
Każde nowe przedsięwzięcie to radość, bo wiemy, że przed nami kolejne miesiące mile, przyjemnie spędzonego czasu nad czymś, co zobaczą setki osób i nas docenią. Jeśli chodzi o śmieszne sytuacje i wpadki w Rękawiczce to rutyna, bo teatr to nasze hobby i często wygłupiamy się na próbach czy robimy sobie kawały.
Myślę że teatr to najlepsza forma wyrażania swoich emocji oraz idealne rozwiązanie na sobotnie poranki.










