Anna German
Ktoś zadał mi kiedyś pytanie: „Hej, znasz nazwiska jakichś sławnych kompozytorów, gitarzystów, solistów, a może jakiś zespół?”. Odpowiedziałem: „Tak – The Doors, Czesław Niemen, Jimmy Hendrix, Dżem, Siekiera, Chopin, Bach, Moniuszko”. I tu mniej więcej kończyła się wiedza na ten temat.
Kilka dni później w telewizji obejrzałem zajawkę serialu „Anna German”. Nie kojarzyłem kogoś takiego, toteż przez wrodzoną ciekawość sprawdziłem, kim była. Wyczytałem, iż urodziła się 14 lutego 1939 r., a zmarła 25 lub 26 sierpnia 1982.

Dochodziła do zdrowia i sprawności przez ponad 3 lata, ani przez chwilę nie tracąc wiary w siebie. Kiedy była już cała i zdrowa, wróciła do tego, co kochała: do śpiewania. Niestety, zakończyła żywot w wieku 43 lat. A jak ja odebrałem jej życiową przygodę? Ona… walczyła, ufała w to, że da sobie radę. Lekcja jej życia nauczyła mnie czegoś ważnego, co kiedyś na pewno mi posłuży. Wiem, że zawsze trzeba walczyć o swoje marzenia, nie zważać na to, co mówią inni i nigdy się nie poddawać. Najlepszym tego przykładem jest Anna German – wzór do naśladowania…
Nadesłał: Tomek Sołtys







