Hot! 20 grudnia obchodzimy Dzień Ryby

Święto ryb? A w święta?

Jak co roku, tysiące karpi będą zmuszone żyć w zatłoczonych i brudnych kontenerach, narażone na okaleczenia i infekcje. Pracownicy sklepu, bez wahania będą wyciągać je z wody i wrzucać do plastikowych worków, gdzie przez najbliższe kilkadziesiąt minut karpie będą błagać o życie, dusząc się i wijąc w nadziei na ratunek.

Ryby nie przypominają ludzi, nie przypominają naszych ulubionych pupili – psów i kotów. Nie mają mimiki, nie słyszymy ich głosu, nie potrafią wyrażać emocji w sposób dla nas zrozumiały.

Czy to znaczy, że ryby nie czuja bólu? Wręcz przeciwnie! Udowodniono już ponad wszelką wątpliwość, że ryby są bardzo wrażliwe na dotyk i niezwykle łatwo je skrzywdzić. Wiemy również, że ryby potrafią żyć w ramach skomplikowanych hierarchii społecznych, mają dobrą pamięć i podobnie jak my, mogą mieć swoje indywidualne preferencje.

Georgia_Aquarium_-_Giant_Grouper_edit

Strzępień wielki (foto: Wikipedia – Fir0002)

 

Czy pozwoliłbyś na tak bestialskie traktowanie zwierząt gdyby na miejscu karpi znalazły się psy?

Nawet jeżeli klienci supermarketów przygotują dla karpi torebkę lub wiaderko z wodą, ryby nadal będą zestresowane. Nie mają miejsca na swobodne poruszanie się, a woda w wiaderku jest zwykle niedotleniona. Efekt – karp i tak się dusi.

Co dzieje się z karpiami w domu? Nikt tego nie kontroluje. W jaki sposób zostały ogłuszone? Czy zostały zabite skutecznie, czy nadal są przytomne? Domowa rzeźnia w praktyce, zero regulacji. Prawo każe za zabijanie psów i kotów, reguluje zabijanie świń i krów, ale w przypadku ryb jest martwe. Wydaje się, że nie obowiązują nas żadne zasady.

Możemy to zmienić! Zrezygnuj z karpia w wigilię, porozmawiaj o problemie ze znajomymi, znajdź przepisy na zdrowe i pożywne dania kuchni roślinnej, które możesz zaserwować podczas świąt. Działaj!

Więcej przeczytasz na stronie Zeszyty Zwierząt