Hot! To jest wszędzie i zawsze będzie?

Nie wiem, co o tym myśleć. Umówiłam się z chłopakiem, którego poznałam w sieci miesiąc temu. Nie chodzi o miłość, zauroczenie ani takie rzeczy. Po prostu dobrze się gada na forum, więc w ramach okazji podejmuje się próbę na żywo. Nic nie iskrzy, tylko poglądy podobne. Chociaż nigdy nie wiadomo, co w facetach siedzi, prawda? Ani o co im chodzi.

Ale dobra. Umówiliśmy się na przystanku obok kiosku. Przyszłam pierwsza, on przyszedł kilka minut po mnie. Poznaliśmy się po tym, że mówiliśmy do telefonów jednocześnie obserwując ludzi na i wokół przystanku. Proste. Schody, to się zaczęły jak już rozpoczęliśmy rozmowę. Najpierw było przełamanie lodów, potem jakoś szło. Ale on podejrzanie patrzył gdzie indziej. Przez chwilę pomyślałam, że żarty sobie jakieś robi i jego kolega stoi gdzieś za mną i głupie miny robi. Ale obejrzałam się i nikogo nie zobaczyłam. Za plecami tylko jakaś babcia tłumaczyła coś małemu psu jak dziecku.

to jest wszędzieTrochę było mi dziwnie. Nie, żebym jakąś piękną księżniczką była, ale znowu i nie taka, żeby nie można było na mnie patrzeć. Ciekawe, czy już się domyślacie o co chodziło. Za drugim oglądnięciem się za siebie, bo to zaczęło być wręcz niepokojące, odgadłam na co on patrzył. Temu małemu samcowi wzrok uciekał na gazetki w kiosku. Tuż za mną, wokół mojej głowy miał pełen arsenał wystawionych gazetek dla dorosłych. Myślałam, że apopleksji dostanę. Nawet nie o to chodzi, aby napisać, że im zawsze to samo dolega, ale czas chyba sprzeciwić się takiemu traktowaniu sprawy.

Możliwe, że jakaś przewrażliwiona jestem, ale to jednotorowe podejście do kobiety jako do towaru widzę ostatnio dosłownie wszędzie. Chwilami wydaje mi się, że wszystko jest stworzone dla facetów i pod jedną ideę. Co rano otwieram jakiś ogólnopolski portal, żeby sprawdzić co na świecie słychać i widzę wdzięczące się ledwo ubrane panie, oferujące bieliznę. Jak na pocztę wejdę elektroniczną to zanim dokopię się do emaili znajomych muszę się przedostać przez reklamy czegokolwiek, ale prawie zawsze reklamowane przez ledwo ubrane kobiety. Film człowiek chce w telewizji obejrzeć, to co kwadrans siermiężny blok reklamowy, a w nim oczywiście ledwo ubrane kobiety reklamujące co się da. Między reklamami zajawki filmów, a w nich wycięte z kontekstu sceny z ledwo ubranymi kobietami i czasem jakieś wybuchające auto lub facet z karabinem. Potem do szkoły się jedzie autobusem lub idzie, gdy ładna pogoda, a wtedy nie da się nie spojrzeć na rozsiane po mieście reklamy na których też widać ten sam sposób myślenia artysty. Nawet lokalne gazety nie są od tego wolne, chociaż oni przynajmniej boją się napiętnowania przez kościół.

Całość może i wygląda śmiesznie, a dla chłopaków fajnie, ale to jest jakieś zezwierzęcenie społeczeństwa i obyczajów. Powinno się coś z tym zrobić, bo faceci chodzą po mieście i po internecie i wchłaniają, kodują, a potem dzieje się jak się dzieje. Moim zdaniem w ostatnim czasie jest jakiś natłok tego typu treści. Nawet w szkole chłopaki na  coraz więcej sobie pozwalają i to jest niesympatyczne.

Jakieś obłąkane czasy nastały. Ja tak tylko wszystko widzę czy wy też tak macie?

 

Nadesłała: Wrrrrrrrrrrrrrrrr

Ciekawy artykuł? Podziel się ze znajomymi!

1 komentarz

  1. No ja, jak i pewnie wiekszosc moich znajomych jakoś nie patrzymy na dziewczyny w formie towaru i myśle że po prostu trafiasz na takich ludzi i tyle. Nie wszyscy są tacy, to znaczy jasne każdy facet lubi popatrzeć na dziewczyne w skąpym ubraniu rozdającą ulotki, ale to raczej nie znaczy że traktujemy was jak przedmiot. No i uwierz mi zawsze znajdą się debile/cwaniacy którzy będą wszystko dookoła traktować jak by służyło tylko do jednego, ale takimi osobami nie ma co się przejmować (Nisza społeczno-intelektualna). Miej po prostu do tego dystans, bo jak serio wmówisz sobie że wszyscy są tacy no to wyrośnie z ciebie kobiecy zgred.

Dodaj komentarz

Adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola: *