Hot! Wiecznie młodzi

Założę się, że temat, który chcę tutaj poruszyć wielu zaskoczy. Są rzeczy, których nie zauważamy, nie chcemy zauważać ani rozumieć. A ja byłem, i jestem nadal, świadkiem niebywałej historii budzącej w moim otoczeniu zgrozę i histerię oraz niezrozumienie. Właściwie nie wiem dlaczego, dla mnie to nawet wzruszające.

Rzecz dotyczy mojej babci, matki mojej mamy i jej siostry oraz brata. Po powyższym wstępie pewnie zastanawiacie się, co moja babcia mogła zrobić skoro jej osoba budzi takie emocje? Otóż… zakochała się! Jak to brzmi? Nie chodzi o wakacyjną miłość i nie chodzi o fatalne zauroczenie. Ma ponad 80 lat i spotkała starszego od siebie przyjemnego, szarmanckiego warszawiaka, którego widziałem i z którym rozmawiałem. Facet wydaje się do rzeczy.

Jak można się domyśleć mój dziadek, a mąż babci już dawno nie żyje. Odszedł kilkanaście lat temu i bardzo dobrze go wspominam. Rozumiem jednak babcię. Powiedziałem o tej historii najbliższym przyjaciołom i zdziwiłem się, bo oni też zrozumieli tę całą sytuację podobnie jak ja. Inaczej widzą to dzieci babci. Moja matka płakała, a wujek zapowiedział babci, że ma przestać takie ceregiele na starość robić, bo jest za stara i nie życzy sobie tego pana w domu jego zmarłego ojca.

Foto: ISTOCK.OCM

Foto: ISTOCK.OCM

Siostra mamy, ciotka Anka, powiedziała, że „babce odbija ze starości”. Zapytałem mojego ojca, co o tym sądzi, odpowiedział, że nie ma zdania, ale zapytał w odpowiedzi mnie, co ja sądzę o całej tej awanturze. Nie kłamałem i nie owijając w bawełnę stwierdziłem, że babcia ma pełne prawo do życia i jak chce sobie znowu z kimś życie poukładać, to ja ją popieram.

Jest w tym wszystkim pewna ciekawostka. Babcia, tak jak jej adorator, są rodowitymi warszawiakami. To jeszcze nic. Najbardziej fascynujące, że znali się już wcześniej, a pierwszy raz widzieli się kilka dni po Powstaniu Warszawskim. Nie mam bladego pojęcia, dlaczego jej dzieci nie chcą przejść nad tym wszystkim do porządku. Dlaczego nie chcą pozwolić, aby była szczęśliwa? Przecież ten facet nie zabierze im żadnego majątku, bo babcia majętna nie jest, nie wpłynie to na ich osobiste życie w żaden, nawet najmniejszy sposób. Więc o co im może chodzić? Nie może przecież być tak, że ktoś jest za stary, aby się zakochać. Przecież wiele filmów o tym powstało. I dlaczego młodzi szybciej dopuszczą do siebie taką historię niż dorośli? Wszystkie dzieci mojej babci mają swoje domy, swoje rodziny i swoje problemy. Przez wszystkie te lata opiekowali się nią, ale teraz stosują czynną napaść! Nie chcą, żeby była szczęśliwa? A ona opowiadała mi jak razem z dziadkiem i z nimi jako malutkimi dziećmi uciekali z Warszawy w bydlęcych wagonach wraz z innymi. Opowiadała, jak pozawijali z dziadkiem dzieci w koce, które dziadek nie wiadomo jakim sposobem zdobył i patrzyli  jak miasto płonie. Uratowali te dzieci, wychowali, posłali do szkół, karmili i się zestarzeli – a teraz nie wolno jej być z kimś, z kim ona chce być? Co to kogo obchodzi? Jak wy byście zareagowali na podobną historię w waszych rodzinach?

AVE MIŁOŚĆ!

 

Nadesłał: Adam

Ciekawy artykuł? Podziel się ze znajomymi!

Dodaj komentarz

Adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola: *