Hot! Wędrówka z fraszką

Kolejny wypad do babci… Ktoś zaraz powie: „Nuda”. A ja odpowiem zdecydowanie: „Nie!”

Moja babcia mieszka w Szklarskiej Porębie i dlatego każdy wyjazd do niej to nowe odkrycie. I tym razem się nie zawiodłam, wybierając się do babci na weekend. Moim celem była trasa o intrygującej nazwie: „Wędrówki z fraszką”, a pierwsze jesienne dni  zachęcały właśnie do wędrówek. Niestety, większość turystów przyjeżdżających do Szklarskiej Poręby udaje się tylko w najbardziej znane miejsca: Szrenica, wodospad Szklarki, Śnieżne Kotły i niewielu ludzi zauważa, że Szklarska Poręba była i jest kolonią artystów.

Dla mnie odkryciem okazał się związek znanego autora fraszek Jana Sztaudyngera z tym małym, górskim miastem. Pisarz mieszkał tu tylko cztery lata, ale jego pobyt znalazł swoje odbicie  i w wierszach, i w mieszkańcach.   Zapałem do budowania nowego zarażał wszystkich, których napotkał na swojej drodze. Malarz Vlastimil Hofman napisał:

Jak się ktoś zapytuje, a to się często zdarza, co spowodowało, że znalazłem się w Szklarskiej Porębie, zawsze cytuję, że to był poeta Jan Sztaudynger.

Foto: baronphotography.eu

Foto: baronphotography.eu

Trasa „Wędrówka z fraszką” to przepiękne miejsca w okolicach Szklarskiej Poręby,  w których, oprócz przepięknych widoków karkonoskiej przyrody, możemy poznać niewielką cząstkę wspaniałego  dorobku artystycznego Jana Sztaudyngera:

Krajobrazy  jak ziarnka różańca odmawiam,
Nie pragnę nowych, stale stare wznawiam,
I na tych samych, z pasją ciągle nową
Nalepiam moje niedołężne słowo.
Widać mnie tknęła Sopliców choroba,
Nic prócz ojczyzny mi się nie podoba.

Droga nie jest trudna, ale na pewno wymaga dobrego przygotowania. Przejście całej trasy zajmuje około 7 do 10 godzin. Każde odwiedzane miejsce jest opisane, a dla turysty nagrodą za pokonanie trasy jest kolejna fraszka autorstwa Sztaudyngera.

Trasa:  Dom J. Sztaudyngera – Chata Walońska – Leśniczówka Szroniec – Nartostrada Puchatek – Wodospad Kamieńczyk – Huta – Wysoki Kamień – Czarna Góra – Zakręt Śmierci – Chybotek – Złoty Widok – Wodospad Szklarki.

A na koniec, nie tylko dla wytrwałych:

Niedowiarkom ręczę,
Że jednak można oprzeć się o tęczę.

Ja jeszcze nie oparłam się o tęczę, ale ręczę za cudowne wrażenia na trasie, bo szczególnie w blasku jesiennego słońca, pięknie wyglądają nasze góry.

Nadesłała: Zuzanna Czernicka

Ciekawy artykuł? Podziel się ze znajomymi!

Dodaj komentarz

Adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola: *