Un peu

Już niedługo kończy się rok szkolny 2017/2018. Warto zakończyć go z piękną puentą. Podziękować wszystkim nauczycielom za lekcję, które nam dali, za ich cierpliwość i poświęcenie. Naszym kolegom i koleżankom, także należą się słowa uznania, ponieważ są to osoby, które pomagały nam w trudnych chwilach, pracowały z nami wspólnie nad danym projektem, przeżywały z nami nasze upadki oraz wzloty na danym przedmiocie. Wspólnie z nimi spędziliśmy około 909 dni, wspólnej ciężkiej pracy. Te wszystkie wspomnienia, dobre jak i złe powinny nam coś uświadomić- mianowicie, nic w życiu nie zdarza się dwa razy. Każdy człowiek jest dla nas pewną lekcją, oczywiście to od nas będzie zależało, jakie wnioski z niej wyciągniemy. Dzięki tym lekcjom życiowym, jakie daje nam szkoła powinniśmy nabrać więcej pokory. Jeśli kiedyś, myślałeś, że szkoła to tylko architektura baroku, obliczanie cosinusów

i pisanie rozprawek to byłeś w błędzie. Kiedyś, ktoś mi powiedział, żeby pod żadnym pozorem w szkole nigdy nie pokazywać uczuć, gum do żucia i własnego oblicza, naszego ja. Jest to zupełną nieprawdą, bzdurą, ponieważ szkoła, w której spędzamy większość naszego młodego życia to pewnego rodzaju dżungla, test specjalnie przygotowany dla nas, który ma nas przygotować na dalsze życie, społeczne, koleżeńskie i przede wszystkim na dobre obycie naukowe. To właśnie w niej należy być sobą, należy wyrażać swoje zdanie, uczyć się, czerpać z nauki jak najwięcej, by potem godnie żyć, mieć chociażby błahe tematy do rozmowy z drugą osobą. Po zasłużonym ,,treningu szkolnym’’ mamy czas na dwu-miesięczny odpoczynek, jakim są wakacje.
I to właśnie te wakacje, musimy spędzić, jak najlepiej, co za tym idzie- jak najbezpieczniej.  Kończąc ten rok miejmy pewność, że ten odpoczynek jest nam w zasługach, wyciśnijmy z niego wszystko na maxa, by powrócić do szkoły 1 września z zapałem do nauki i otwartym sercem na nowe przyjaźnie. Tym bardziej ci, którzy zostaną niedługo absolwentami pewnych szkół, powinni pozostawić po sobie dobre wrażenie i piękne wspomnienia. Kończąc, pragnę wszystkich prosić,  by te 440 godzin lub 26449 minut, jak kto woli, spożytkować jak najlepiej.  Ahoj przygodo!

Aleksandra Sadowska

 

 

 

Ciekawy artykuł? Podziel się ze znajomymi!

Dodaj komentarz

Adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola: *