Hot! „Szalony Baron z Ryczowa”

W opowieściach starych mieszkańców wsi Ryczów w regionie krakowskim bardzo żywa jest tradycja „Szalonego”,  jak określają zjawę, jeźdźca z rozwianym włosem, pędzącego na oślep po drogach i polach na spienionym, spoconym krwią rumaku.

Pierwowzorem tego widma ma być Baron Mieczysław Korczak–Błażewski żyjący w drugiej połowie XIX w . – ówczesny dziedzic okolicznych włości, właściciel renesansowego zamku w pobliskim Spytkowie (zbudowany w XVII w.). Budowniczym zamku był biskup krakowski Marcin Szyszkowski. Baron był namiętnym hazardzistą, nie miał jednakże szczęścia w uprawianej rulecie i grach karcianych. W szybkim więc tempie topniał jego majątek, aż wreszcie popadać zaczął w coraz to większe zadłużenie.

Wciąż nawiedzany przez wierzycieli, niechętnie przebywał w murach swojego zamku i w czasie wolnym od gry rozkoszował się wędrówkami po swoich posiadłościach, z których najbardziej ulubioną była wioska Ryczów.

10_Szalony baronPewnego dnia Baron, utraciwszy już nadzieję na wyjście z długów, wystrzałem z pistoletu odebrał sobie życie w gabinecie zamkowym. Odtąd też jego dusza błąka się po świecie pod postacią zjawy „Szalonego Jeźdźca”. W ten sposób odbywa swoją pokutę na terenie wsi Ryczów: uciekając stale przed duszami swoich wierzycieli, dręczony wstydem za niespłacone długi.

 

Teksty:  Andrzej Jabłoński i Magdalena Miśta

Ciekawy artykuł? Podziel się ze znajomymi!

Dodaj komentarz

Adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola: *