Co przyniesie nowy rok szkolny?

Może wyda się Wam to trochę dziwne, że przed połową lipca myślę już o nowym roku szkolnym.  Środek wakacji, fala wyjazdów, a ktoś tu pisze o tym, co rozpocznie się we wrześniu… Dziwak? Pilny uczeń? Nie… Po prostu gimnazjalistka, której reforma edukacji sporo skomplikowała życie.

Od września będę w trzeciej klasie gimnazjum. W związku z likwidacją, moja szkoła ma być częścią szkoły podstawowej. Zniknie osoba Patronki… Zniknie nasz ukochany, gimnazjalny samorząd… Zniknie piękny haftowany sztandar, z którego byłam tak dumna i z którym zamierzałam maszerować na wszystkie uroczystości w moim mieście…

Co mi przyniesie reforma? Biegające obok dzieci ze szkoły podstawowej, innych nauczycieli, inną rzeczywistość…

Rodzice zapisali mnie do gimnazjum, a skończę szkołę podstawową… Dziwne, prawda?

Żal mi planów, marzeń… Żal kolegów, którzy zdecydowali się przejść do szkół prywatnych, które gwarantują spokojność i mniej zmian.

To  chyba nie będzie dla mnie dobry rok, bo czuję się rozczarowana i zostawiona na „pastwę losu”, bo gimnazjum ma wygasać.

A co z nami? My zostajemy! Kto pomyśli o uczniach, dla których tyle zmian jest zwyczajnie trudne! Czy ktoś nas zapytał o zdanie?

                                                                                                                                                                uLa

Ciekawy artykuł? Podziel się ze znajomymi!

Dodaj komentarz

Adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola: *