Hot! Ostatni koncert

Arek siedział wpatrzony w zachodzące słońce. Obok niego leżała stara torba  z wytartym logiem jakiegoś hipermarketu. Sięgnął do niej i wyjął z niej zeschniętą bułkę. Ugryzł kawałek. Żuł długo, nie chciał stracić kwaskowatego smaku pieczonego ciasta. Kiedyś było inaczej i ludzie byli jacyś inni, bardziej życzliwi. Więcej dawali, a jak dobrze pokombinował, to i wózek czasami mógł odprowadzić spod marketu i złotówka była jego…

Nagle gdzieś zakrakała wrona i bułka wyślizgnęła się mu z ręki. Upadła na ziemię. Arek popatrzył na swoje palce. Niezdarnie nimi poruszył. Blizny pooperacyjne na dłoni bezlitośnie przypominały tę straszną historię.

Wracał wieczorem do domu, koncert udał się wyśmienicie. Widownia biła brawo na stojąco. Bisował ze cztery razy. Jego palce biegały po klawiszach fortepianu, wydobywając z instrumentu muzykę, która była niesamowitą ucztą dźwiękową dla słuchaczy. Arek Witowski – wirtuoz fortepianu. Muzyk, który oddał swoje życie sztuce.

Szczęśliwy zmierzał do domu, nucąc pod nosem koncert fortepianowy Czajkowskiego. Upojony sukcesem nie zwrócił uwagi na zakapturzoną postać, która podeszła do niego i powiedziała:

– Dawaj portfel dziadu!

Arek zareagował – Nie mam portfela…

Nieznajomy wyciągnął z kieszeni brzytwę – Dajesz szmal, bo inaczej tnę ci ryj! – wysyczał napastnik.

Arek był już mocno przestraszony – Nie mam pieniędzy, zostaw mnie!

W tym momencie nieznajomy napastnik zamachnął się brzytwą. Arek odruchowo zasłonił się prawą ręką. Poczuł gorąc i odrętwienie. Nieznajomy ciął go jeszcze raz i jeszcze raz… Arek upadł zakrwawiony na chodnik i zemdlał…

photo-1422310299561-e3b8b45d859f

W szpitalu długo dochodził do siebie. Kiedy dowiedział się, że ma poprzecinane ścięgna i już nigdy nie będzie grał, załamał się całkowicie. Całe jego życie legło w gruzach. Szkoła muzyczna, liceum muzyczne, akademia muzyczna, setki godzin ćwiczenia przepadły i już nigdy nie wrócą. Często teraz zadaje sobie pytania: dlaczego? kto jest winien? kim był napastnik?

Podniósł bułkę lewą ręką i schował do reklamówki. Słońce już zaszło. Arek wyciągnął się na ławce w parku. Przykrył gazetami i zapadł w sen, w którym gra swój ostatni koncert.

Marek Jabłoński

Ciekawy artykuł? Podziel się ze znajomymi!

7 komentarzy

  1. Pracownicy telefonu zaufania mówili mi żę byłaby możliwość porozmawiania telefonicznie z panem rzecznikiem Markiem Michalakiem. Powiedzieli mi żebym napisała maila, więc napisałam i pracownik telefonu mówił że rzecznik maila otrzymał.Więc kiedy byłaby możliwość porozmawiania telefonicznie z panem Markiem Michalakiem? Odpiszcie. To jest dla mnie ważne więc moglibyście zoorganizować rozmowe telefoniczna? Byłabym bardzo wdzięczna. Ja rozumiem że pracownicy telefonu są do rozmawiania ale chcę porozmawiać z panem Markiem Michalakiem. Dziękuję. Odpiszcie

    • Dzień dobry! My jesteśmy redakcją portalu Strefa Młodych. W sprawach kontaktu z Rzecznikiem Praw Dziecka bardzo prosimy o kontaktowanie się z Biurem Rzecznika, pod numerem:
      telefon: (22) 583 66 00
      fax: (22) 583 66 96
      Biuro jest czynne od poniedziałku do piątku w godzinach 08.15-16.15.

  2. Kiedy byłaby możliwość porozmawiania telefonicznie z panem rzecznikiem Markiem Michalakiem? Pracownicy telefonu zaufania powiedzieli że pan rzecznik dostał ode mnie maila, ale chcę wiedzieć kiedy byłaby możliwość porozmawiania z Panem rzecznikiem.

    • Dzień dobry! My jesteśmy redakcją portalu Strefa Młodych. W sprawach kontaktu z Rzecznikiem Praw Dziecka bardzo prosimy o kontaktowanie się z Biurem Rzecznika, pod numerem:
      telefon: (22) 583 66 00
      fax: (22) 583 66 96
      Biuro jest czynne od poniedziałku do piątku w godzinach 08.15-16.15.

  3. Kontaktowałam się z biurem rzecznika. Cały czas proszę o rozmowę z panem Markiem Michalakiem a pracownicy telefonu coś wymyślają, ze rzecznik nie ma czasu itp. Ignorują mnie. Moglibyście wy w moim imieniu poposic pracowikow telefonu o rozmowe telefoniczna z panem Markiem Michalakiem? Byłabym wdzięczna, bo ile razy mam się powtarzać ze chcę rozmawiac telefonicznie z rzecznikiem?

  4. Ale pracownicy biura nie umieją sie określić kiedy byłaby możliwość porozmawiania z rzecznikiem, to dlatego tutaj piszę.

  5. anonimowy anonim

    Szkoda chłopaka 🙁

Dodaj komentarz

Adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola: *