Młodzi a już zmęczeni?

Jestem ambitną uczennicą. Lubię się uczyć i chętnie to robię. Wiążę swoją przyszłość z edukacją, więc teoretycznie nic nie powinno mnie niepokoić. A jednak…

Jestem zmęczona. Po prostu zmęczona… Nie tym, że nadeszła jesień. Nie tym, że wcześniej zapada zmrok i dookoła lata mnóstwo wirusów.

Codziennie mam po 7 – 8 lekcji. Staram się być rzetelnie przygotowana. Po zajęciach obowiązkowych mam jeszcze dodatkowe – chcę się rozwijać i przygotować do konkursów przedmiotowych. Ze szkoły wychodzę około 17. W autobusie i metrze czytam i zaznaczam zadania do odrobienia na jutro.

W domu obiad i dosłownie kilka słów zamienionych z mamą. Potem lekcje i świadomość, że przed północą chyba nie dam rady skończyć.

A jeszcze chciałam zrobić pracę dodatkową z fizyki… – to chyba będzie musiało jednak  poczekać do weekendu.

Układam zeszyty i podręczniki w kolejności: od najtrudniejszego do najprostszego – na ważniejsze rzeczy chcę mieć więcej siły.

Wchodzi mama i pyta, czy zrobić mi coś do picia. Proszę o herbatę z cytryną i miodem – przyda mi się dawka witaminy C.

Jest 22.30  i już powoli litery skaczą mi dookoła głowy. Jeszcze trochę!

Decyduję wziąć prysznic, żeby troszkę się orzeźwić. Zaraz po nim wracam do biurka. Jeszcze angielski i dwa zadania z matmy.

Jest 0.16 – koniec.

Od jutra od 7.10 znowu powtórka. Czy mogę być po prostu zmęczona?

Ja, uczennica 3 klasy gimnazjum?

Agatha

Ciekawy artykuł? Podziel się ze znajomymi!

Dodaj komentarz

Adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola: *