Hot! Międzynarodowy Dzień Telefonów Zaufania dla Dzieci

17 maja

17 maja to święto Międzynarodowy Dzień Telefonów Zaufania dla Dzieci. Inicjatorem tego wydarzenia jest stowarzyszenie Child Heplines International, zrzeszające organizacje prowadzące telefony zaufania z ponad 160 krajów.

Pierwszy telefon zaufania powstał w latach 50. ubiegłego wieku w Londynie w związku z samobójstwem 14-letniej dziewczynki. Ta tragedia dała początek tworzenia rozwiązań niesienia pomocy i wsparcia osobom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej. Jest ona szczególnie ważna dla najmłodszych, którzy mają ograniczone możliwości szukania dla siebie pomocy.

Biuro Rzecznika Praw Dziecka także prowadzi Telefonu Zaufania Rzecznika. Codziennie dzwoni bardzo dużo dzieci z najróżniejszymi sprawami. Część z nich powoduje różne działania Rzecznika Praw Dziecka w obronie Waszych praw, ale część udaje się rozwiązać samą rozmową ze specjalistą z naszego telefonu.

 

Do DTZ zadzwonił „Grubas”

Dzisiaj mieliśmy ciekawą rozmowę, która może zainteresuje także Was. Zadzwonił do nas Rafał. Nie chcemy jej opisywać w zbyt przemądrzały, dorosły sposób, bo pewnie usnęlibyście po pierwszym zdaniu. Łatwiej Wam będzie ją przeczytać. Nie odtworzymy oczywiście dokładnie tej rozmowy, ale wyglądała ona mniej więcej tak:

– Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży, słucham?
– yyyyykhm… ja dzwonię, bo już nie mogę wytrzymać w tej szkole. Nienawidzę tam chodzić!!!
– A co Cię w niej tak bardzo denerwuje?
– Koledzy z klasy… i nie tylko. Wszyscy się ze mnie śmieją! Mam tego dość!
– Wiem, że to bardzo dla Ciebie trudne. Jakby się ze mnie wszyscy śmiali to też pewnie nie chciałabym chodzić do mojej pracy. A co mówią? Czemu się śmieją? – jeśli oczywiście chcesz powiedzieć…
– eeeee…. mówią do mnie grubas albo chrząkają, albo jeszcze rzucają we mnie jedzeniem… takie tam…
– ooooo! To musi być bardzo przykre. Próbowałeś jakoś z nimi porozmawiać? Wiem, że z takimi trudno się rozmawia, ale może jednak…
– Nie będę z nimi gadał! Jak tylko podchodzę to albo mnie znowu wyzywają, albo odchodzą i śmieją się między sobą… Już mam wszystkiego dość.
– A mówiłeś o tym rodzicom?
– Nieeee…. wstydzę się… zresztą… co im powiem? Że jestem grubasem? Tata byłby tylko zły, jak wtedy, gdy nie chcę grać w piłkę…
– A mama?
– No może z mamą i mogę pogadać…
– Porozmawiaj z mamą, powiedz szczerze jaka jest sytuacja w szkole. Ona może iść do nauczycieli i porozmawiać z nimi, może porozmawiać z pedagogiem szkolnym.
Wiesz, najważniejsze jest to, żebyś Ty wiedział, że nikt nie może Cię wyzywać, poniżać, to jest nawet niezgodne z prawem, z Konwencją o Prawach Dziecka.
Nauczyciele powinni też dbać o to, żeby przestrzegać prawa, dlatego powinni porozmawiać z Twoimi kolegami na ten temat. Wiesz… nie mogę obiecać Ci, że po rozmowie z nauczycielem nagle Cię wszyscy będą lubili, ale NIE MAJĄ PRAWA CIĘ PONIŻAĆ I WYZYWAĆ. Rozumiesz? Każdy jest inny. Jedni są rudzi, inni niscy, inni trochę grubi, inni jeszcze mają nieszczęście rodzić się niepełnosprawni, ale wszystkim należy się szacunek, czyli właśnie nieponiżanie, niewyzywanie.
Jeśli rozmowa z mamą nic nie da, to idź od pedagoga szkolnego albo do wychowawczyni i opowiedz wszystko tak jak mnie. Jeśli i to nie przyniesie skutku to zadzwoń proszę jeszcze do nas – obmyślimy plan, co robić dalej, dobrze?
– Dobrze… Dziękuję…
– Trzymaj się! Nie mówię „Do usłyszenia”, bo mam nadzieję, że uda Ci się rozwiązać tę sytuację.
– Ja też… Do widzenia.

Ciekawy artykuł? Podziel się ze znajomymi!

Dodaj komentarz

Adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola: *