Rozwiąż zamiast przecinać
W szkole codziennie spotyka się od kilkudziesięciu do kilkuset uczniów. Wspólnie uczą się, bawią, spędzają czas. W szkole ma się przyjaciół, ale także wrogów. Codziennie dochodzi tu do wielu konfliktów, sporów i kłótni, którym towarzyszą silne emocje. Jak rozwiązywać takie sytuacje bez uciekania się do przemocy? Jak znaleźć porozumienie bez wydawania krzywdzących wyroków? Jak przełamać złość, wstyd i poczucie krzywdy?
Trudno wyobrazić sobie miejsce w którym ludzie spotykają się, rozmawiają, współpracują i nie dochodzi tam do konfliktów. Spory, nieporozumienia, kłótnie zdarzają się każdemu z nas. Niektórzy potrafią pokojowo rozwiązywać spory. Dzięki rozmowie, umiejętności słuchania innych, uwzględniania ich potrzeb i interesów znajdują rozwiązania, które wszystkim pasują. W takim przypadku konflikt może być czymś bardzo pożytecznym, bo daje impuls do zmiany – zmiany na lepsze. Bo konflikt może być początkiem rozmowy, poszukiwania rozwiązania najlepszego dla wszystkich osób, których dotyczy.
Nie wszyscy potrafią sobie radzić w sytuacji konfliktu. Niektórym ciężko jest opanować złość, a w złości łatwo jest wyrządzić komuś krzywdę, powiedzieć lub zrobić coś przykrego. Jeżeli druga strona odpowie tak samo, często wpadamy w spiralę krzywdzących zachować, a konflikt narasta, przynosząc wszystkim coraz większe straty. Łatwo zagubić się w takiej kłótni, która może trwać całymi miesiącami, a nawet latami. Ludzie uwikłani w taki wyniszczający spór wyrządzają sobie nawzajem przykrości, nie pamiętając często, co było przyczyną ich kłótni.
Rozwiązywanie konfliktów to sztuka, której można się nauczyć. Zapewne trochę zależy to od charakteru i wrodzonych predyspozycji, ale każdy może doskonalić swoje umiejętności rozmowy, rozwijać swoją wiedzę na temat przyczyn i sposobów rozwiązywania sporów. Nic więc w tym dziwnego, że młodzi ludzie miewają problemy z rozwiązywaniem sporów. Przecież uczeń – jak sama nazwa wskazuje – dopiero ma się w szkole nauczyć określonych rzeczy, także sztuki rozwiązywania sporów.
W szkole często dochodzi do kłótni, przepychanek czy bójek. Kłócą się chłopcy, kłócą się dziewczyny, czasami kłócą się nawet uczniowie z nauczycielami. Młody człowiek powinien nauczyć się rozwiązywać swoje problemy samodzielnie (ale bez przemocy), a dorośli powinni mu w tym pomóc. Tutaj też trafiamy na przeszkody – dorośli często próbują rozstrzygnąć spór pomiędzy uczniami narzucając własne rozwiązanie. Choć dorosłemu wydaje się, że jego pomysł jest najlepszy dla wszystkich, to wyroki takie często budzą zastrzeżenia uczniów. Często ktoś czuje się niezrozumiany i pokrzywdzony lub osądzony niesprawiedliwie. I tak dorosły zamiast konflikt rozwiązać dodatkowo go podsyca. Aby uniknąć takich nieporozumień nauczyciele często dystansują się od konfliktu, „biorą na przeczekanie”, bo mimo że chcieliby pomóc, to nie potrafią. Nauczyciele często nie mają dostępu do informacji, na podstawie których mogliby wydać trafny „wyrok” – przecież uczniowie nie przyznają się do niektórych rzeczy. O niektórych rzeczach nie mówi się nawet rodzicom, a co dopiero nauczycielom! W takiej sytuacji nierozwiązany konflikt żyje sobie, zatruwając życie innym.
To, czy konflikt uda się rozwiązać czy nie, zależy jeszcze od wielu czynników. Większość konfliktów udaje się rozwiązać. A nawet jeśli zdarzają się sytuacje beznadziejne i nierozwiązywalne, to zawsze warto spróbować. Warto wiedzieć, że istnieją sposoby, techniki i procedury pomagające ludziom w wychodzeniu z trudnych sytuacji, a w wokół nas są osoby i instytucje, które mogą nam skutecznie pomóc. Taką instytucją jest Polskie Centrum Mediacji (PCM), pomagające ludziom rozwiązywać konflikty na drodze mediacji. W we współpracy z mediatorami PCM i uczniami jednego z podwarszawskich gimnazjów stworzyliśmy fotostory o szkolnym konflikcie. A czym jest mediacja i czy jest możliwa w szkole – zobacz sam!

Dobry materiał, oby trafił do szerokiego grona, głównie młodzieży. Dzieciaki uczą się rozwiązywania (lub nie) od dorosłych: rodziców, nauczycieli. Warto dawać dobry przykład.
Ciekawy temat