„Hello[o]Win…”

 

Być może za ten artykuł będę płonąć w piekle (o ile piekło istnieje…), jednak czuję potrzebę wypowiedzenia się w tym temacie. Pragnę również na wstępie zaznaczyć, że uważam się za osobę wierzącą. Chciałbym powiedzieć coś w sprawie jakże kontrowersyjnego tematu, powtarzanego co roku, który za każdym razem podziela ludzi i niszczy mosty, czyli Halloween… Co roku o tej porze, w kościołach, kazania brzmią tak samo. “Jeśli wypuszczasz swoje dziecko na Halloween, to oddajesz je w ręce szatana!”, “Jeżeli pozwalasz dziecku, albo sam się przebierasz w stroje potworów, to wiedz, że grzeszysz!”, “Jeśli uważasz, że Halloween jest niczym złym to wyjdź z kościoła i zapomnij o komunii świętej do końca życia!”… Takich przykładów można przytaczać tysiące. Dla mnie- jest to bardzo męczące i nie mogę tego słuchać. Nie chcę tutaj obrażać Kościoła, ale uważam, że takie mówienie jest zupełnie bezpodstawne. Halloween Kościół potrafi wypominać ludziom, ale to, że zawieszają oni nad łóżeczkiem dziecka grzechotki jest dla niego zupełnie normalne. Halo, halo?! Zawieszanie grzechotek nad łóżeczkiem niemowlaka wywodzi się z obyczajów pogan, zupełnie jak Halloween. A jak Kościół reaguje na argument, że warto poznawać nowe kultury? “Zwyczaj to niszczy Polską kulturę”. Pragnę zauważyć co obecnie znajduje choćby na Łysej Górze, albo Ślęży, miejscach kultu dawnych Słowian? Majestatyczne świątynie katolickie. I kto tu zadusza czyją kulturę… To samo oczywiście można powiedzieć o tym, gdzie się podziały pogańskie Dziady. Przekształco je w chrześcijańskie świętoDzień Zaduszny. Być może mylę się w wielu kwestiach dotyczących tej sprawy. Jednakże uważam, że w obchodzeniu Halloween nie ma nic złego. I naprawdę nie rozumiem, dlaczego wielu ludzi przebieranie się i zabawę uważa za sługę szatanowi. A tłumaczenie, że nazwa Halloween pochodzi od “Hell” i “Win”, czyli z angielskiego “piekło wygra” to dla mnie ‘totalna abstrakcja’. Tak, jak już wcześniej wspomniałem, tym tekstem nie chciałbym nikogo urazić, w szczególności instytucji Kościoła. Po prostu poczułem potrzebę wypowiedzenia się w tym temacie. A to, że z pewnością wbijam przysłowiowy kij w mrowisko, to już druga sprawa… Pozdrawiam wszystkich i życzę wesołego Helloween!

Eryk Szkudlarz

 

Ciekawy artykuł? Podziel się ze znajomymi!

Dodaj komentarz

Adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola: *