Ferie, ferie i… po feriach

 

Ferie, ferie i po feriach…

Spędziłam dwa tygodnie ferii  w domu, z pewnych przyczyn nie mogliśmy sobie pozwolić na wyjazd. Jednak wcale nie żałuję, że zostałam sobie w domowym zaciszu, pod kocem, z herbatą i dobrym filmem czy książką. Może trzy razy wyszłam z domu ze znajomymi czy na kawę i tzw. ploty. Nikt nie mówił, że w Warszawie, w mieszkanku na 10 piętrze będzie źle. Spędziłam czas z rodzicami, często w ciągu tygodnia mijamy się i zdarza nam się razem posiedzieć tylko wieczorem, czasem od południa. Obejrzałam z mamą kilka filmów, układałam spore puzzle ( nadal ich nie skończyłam), słuchaliśmy latynoskiej muzyki, pojechaliśmy na działkę, kilka razy odwiedziliśmy moją siostrę, wczoraj byliśmy z resztą rodziny na kawie i ciasteczku, zaczęłam też siedzieć w temacie dalszej ścieżki kształcenia.

Minęły te dwa tygodnie sama nie wiem kiedy, ale wiecie co? Patrzyłam na różne zdjęcia na portalach społecznościowych. Ferie za granicą, w górach, nad morzem, u dziadków, z przyjaciółmi… A ja zostałam w domu, z rodzicami. Nadrobiłam z nimi czas, którego brakuje nam w ciągu roku, kiedy ja chodzę do szkoły, a oni do pracy. Dużo się śmialiśmy i przegadaliśmy  całe dnie. Oczywiście to samo można robić gdzieś na wyjeździe… Ale sądzę to nie to samo, co nadrobić wszystko w miejscu, w którym codziennie razem żyjemy i nie znajdujemy dla siebie czasu. Te ferie dały mi dużo radości między innymi dlatego, że uzupełniłam pustkę w relacjach z rodzicami. W końcu bardzo się kochamy. Czas spędzony razem w domu, na pewno jest czymś równie przyjemnym co wyjazdy.

Kurcze, czas wrócić do szarej rzeczywistości… Mam nadzieję, że nam wszystkim czas ferii minął miło, przyjemnie, w gronie rodziny i najbliższych przyjaciół. Oby było co wspominać! Jeszcze sporo wolnych dni przed nami, a nawet same weekendy. Ale taką złotą myślą, którą chciałabym przekazać tym tekstem to, że najważniejszy jest czas z rodziną i odrobienie straconego czasu, którego często dla siebie nie mamy na co dzień.

Paulina

Ciekawy artykuł? Podziel się ze znajomymi!

Dodaj komentarz

Adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola: *