Ciche ofiary

    CICHE   OFIARY

Zwierzęta, bo to o nich mowa, są nieraz ofiarami okrucieństwa ludzi chcących wyładować złość. Dosyć aktualnym przykładem jest pies, którego właściciel zbił tak mocno, że zwierzę miało połamane tylne łapy, uszkodzony kręgosłup, nie wspominając o zewnętrznych uszkodzeniach. Jest to przykre i jednocześnie żałosne.

Osoby krzywdzące te niewinne istoty ukazują własną słabość. Nie mogą odegrać się na człowieku, gdyż boją się konsekwencji swego postępowania, więc dokonują tego na istotach, które nie krzykną, nie zawiadomią innych, nie powiedzą, co się dzieje. Będą tylko cicho skomleć w kącie pokoju, a sąsiedzi tylko pomyślą „co za nieznośne zwierzę” lub nie usłyszą nic. Jest to przykre, a wręcz doprowadzające do płaczu oraz stanu przygnębienia. Zwierzęta oddają się swoim właścicielom w stu procentach.  Nawet skrzywdzone kochają równie mocno i, choć bardziej nieufne, na nowo potrafią obdarowywać tym co najlepsze.

Sama mam psa i czasem zastanawia mnie, w jakim stopniu trzeba nie mieć sumienia lub chociaż odrobiny empatii, by spojrzeć zwierzęciu w oczy i nie dostrzec tego, jakie jest nam bliskie i jak strasznie nam ufa. Z oczu zwierząt bije miłość, szacunek i potrzeba bliskości. Są to istoty tak czułe i kochane, że krzywdzenie ich jest niewybaczalną zbrodnią ,a wciąż tak błahą dla niektórych.

Uważam, że trzeba zrobić wszystko, by chronić prawa zwierząt. Kto ma to zrobić, jeśli nie my? Jestem za podwyższeniem kar wobec ich oprawców. Muszą zrozumieć, że zwierzęta czują tak samo jak ludzie, a przemoc wobec nich jest karana zgodnie z literą prawa.

Ciekawy artykuł? Podziel się ze znajomymi!

Dodaj komentarz

Adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola: *